poniedziałek, 29 lutego 2016

mała rzecz a cieszy - szminka najbardziej seksowym gadżetem kobiety!

Cześć piękni!


W ostatnim poście zapowiadałam Wam kolejny, nastawiony na, jak mogliście się domyślić, zdjęcia i stylizacje. Aby spełnić obietnicę wybrałyśmy się z Gosią na zdjęcia w niedzielę. Ledwo zdążyłam na umówioną godzinę, a Gosia, jako, że przyjechała szybciej, jak na prawdziwego freaka od kosmetyków przystało, poczekała na mnie w drogerii. Pomyślałam, że też wejdę, może znajdę coś dla siebie i... tak, myślę, że mogę to nazwać miłością od pierwszego wejrzenia.

czwartek, 18 lutego 2016

vegańska propaganda

Witajcie roślinożercy! Miło, że znów wpadliście!
A wy mięsożercy.. no niech już będzie, też witajcie, zapraszam.. poczytać nikt wam nie zabroni.


czwartek, 11 lutego 2016

historia pięknych paznokci, bezwzględnych tipsów, opryskliwych hybryd, zaborczego żelu i jak się tego wszystkiego pozbyłam

Hej kochani!

Ostatnio spotkała mnie bardzo, bardzo niemiła rzecz. Wątpię, żeby męska część czytelników zrozumiała mój ból. Dlatego dzisiaj zwracam się głównie do zaglądającej tutaj części płci pięknej, która pewnie nie raz TEGO doświadczyła.

Pamiętacie moje pazurki, jakie pokazywałam Wam w poście studniówkowym?


wtorek, 2 lutego 2016

Studniówka'16 - wódki brak!

Hej kochani! 


No i po studniówce.. Szkoda, bo było naprawdę świetnie, ale zabawa przecież wiecznie trwać nie może! Jednak zanim wrócimy do szkolnej codzienności, chcę pokazać wam zdjęcia z imprezy i co nieco opowiedzieć. :) Króciutko niestety, bo zaczynam teraz ostro się uczyć do matury (a przynajmniej taki jest plan). 

czwartek, 28 stycznia 2016

Studniówkowy chaos

Hej kochani!

Niektórzy z Was mieli studniówki już dawno temu, niektórzy jeszcze muszą poczekać na nią rok czy kilka lat, a niektórzy - tak jak ja - mają ją w tym roku. W moim przypadku świętowanie tych stu wyjątkowych dni pełnych łez, poświęceń i wyrzeczeń na rzecz nauki wypada.. JUTRO!!


AAAAAAAAAAAA CHAOS!!

niedziela, 24 stycznia 2016

Mission Denmark: Wielki powrót i wielkie plany

Cześć kochani!

Trochę mnie tu nie było, co? Już zdążyłam zapomnieć jakie to niesamowite uczucie: pisać do kogoś, dla kogoś, tworzyć coś, by inni mogli to docenić i czerpać z tego przyjemność. Wiecie, posty które dodawałam przed tą długą (bo aż prawie 3 - miesięczną) przerwą były takie "od niechcenia". Dodane, bo wypada. Często też robione na siłę. Ale teraz wracam z nową motywacją, z nowym rokiem, piszę do Was spod kocyka, bo jestem chora i mam w końcu czas zebrać myśli (jakby ktoś mówił, że choroby mają tylko złe skutki - pokażcie mu ten akapit, niech wie, że się myli!).