niedziela, 10 kwietnia 2016

braid hair day | a little bit devastated





Cześć!
Hello!

Nadal na wszystko nie mam czasu, nadal udaję pilną uczennicę odrabiającą skrzętnie wszystkie pace domowe i robiącą po milion zadanek dziennie, nadal jednak jeszcze się za nie nie wzięłam. Wciąż nie mam pieniędzy na nic, a jednak co chwila powiększam moją garderobę o jakieś nowe rzeczy. Jak to się dzieje? Czysta magia!
As always I have no time for anything, I'm still pretending to be a good high school student who does every single homework and plenty of tasks at home but still - I haven't done anything. Still I have no money for anything but for new clothes.. How does it work? Must be magic!

No dobra, pieniędzy trochę mam, ale odłożyłam je na PYRKON! (za coś trzeba w końcu dojechać, no i tam będzie multum przeciekawych sklepów!) Jeśli ktoś nie wie, dziś powiem tyle tylko, że jest to konwent fantasy odbywający się w Poznaniu. Pewnie coś naskrobię o nim po weekendzie więc, jeśli lubicie takie klimaty, wyczekujcie! Bardzo chciałam zrobić jakiś cosplay, najbardziej marzyłam o wcieleniu się w postać Yennefer. Niestety trochę za późno się z tym obudziłam i pojadę jednak w normalnych rzeczach. Może, jeśli impreza mi się spodoba, za rok zrobię jakiś super cosplay, może to będzie właśnie Yennefer, może się spełni i w końcu będę Czarodziejką!
Well, okay, I maybe have some savings but they are all meant to be spent on PYRKON! You know, we must have some money for petrol and food and there are gonna be so mant interesting shops... If someone doesn't know what this event is must wait for the next post, so stay tuned! I really wanted to make some cosplay. I dreamt abous becoming Yennefer but I found it out too late and I didn't have enough time to prepare anything else. Maybe I'll do something great for a next year's event? Maybe then I'll turn into Yen?

A dzisiaj mam dla was kolejną dawkę zdjęć z wypadu do Gdyni, tym razem nieco w innym stylu. Przyznam wam się, że "stylizacje" powstały trochę na bieżąco. Jestem jednak jeszcze zbyt leniwa i, zamiast przymierzyć i dopasować wszystko wcześniej, nabrałam ze sobą pełno rzeczy, które na miejscu próbowaliśmy dopasować. W ostatniej chwili zgarnęłam też brązowe ponczo mojej mamy "żeby nie było mi zimno". Znalazło się więc z nami całkiem przypadkiem, a okazało się genialnym dodatkiem i według mnie świetnie wygląda na zdjęciach.
Today I have prepared for you next part of photos from trip to Gdynia but in the other climate this time. I have to admit that "outfits" were invented right before photoshooting. I'm still to lazy to check everything before and I took so many things with me that I could fit something in the place. In the last moment I was given a brown poncho by my mom - you know, it wasn't very warm at morning. So it was there accidentially but it showed out a great addition and - for me - looks wonderfully in the photos.

Budynek, w którym robiliśmy zdjęcia, jest straszny. Tak wiecie, strasznie straszny. Szczególnie dla kogoś takiego jak ja - mam okropnie bujną wyobraźnię. Przeważnie uważam to za zaletę. Jednak tamtego dnia co chwila miałam wrażenie, że ktoś idzie, ktoś coś mówi, coś się rusza, ściany pękają, budynek się wali... a Seba się ze mnie śmiał przez cały czas. Nawet mu powieka nie drgnęła kiedy, dokładnie przy nas, za oknem spadła cegła. Ja uciekłam, on został i śmiał się dalej..
The building that we used to make photos in is scary. Not just scary but really stary. Especially for somebody like me that has a luxuriant imagination. I like it most of the time. But it was a real torture for me that day. All the time I was thinking that someone is behind me, someone is talking, something is moving, walls are breaking, building collaps.. and Seba was laughing at me all the time. He didn't even winked when a brick fell down right next to us. I ran away but he stayd and carried on laughing..

Oprócz bujnej wyobraźni mam też, ostatnio przeze mnie odkryty, lęk wysokości i to taki narastający w tych momentach, w których powinno go nie być. Dlatego też doceńcie moje poświęcenie i ryzykowanie życiem (przecież mogłam spaść!), bo usiadłam na tym murku i podeszłam do tej krawędzi, z której spadałoby się całe 5 pięter, tylko dla tych kilku zdjęć! A może.. dla tych kilku zdjęć?
In spite of great imagination I have also a fear of heights that expands right in the worst moments. So I'm nearly begging you to appreciate my courage (I could fall down from about five floors!) because I sat on that wall and came as near as it was possible to the edge for these photos.

Ostatnio bardzo popularne stały się warkoczyki w liczbie dwóch, dobieranych, jak zresztą zaraz zobaczycie na zdjęciach. Jeszcze dwa, trzy tygodnie temu mało która dziewczyna takie nosiła, można było je zobaczyć tylko u blogerek. A teraz? Co druga ma je na głowie! Warkoczyki wracają do łask i to w końcu takie, w jakich ja nie wyglądam i nie czuję się źle. Także dziewczyny, jeśli któraś jeszcze nie umie (zresztą jak ja sama) - od dziś uczymy się pleść sobie warkoczyki!
Recently braids become very popular again - especially these two on the two sides of our head - you'll see it in the photos. No longer than three weeks ago it was nearly impossible to see girl in a street with these braids. And now? A half of us has them on our heads! I'm so glad that this type of braids has its comeback because they are the only ones that I feel good with. So girls if you don't know how to braid by yourself - it's high time to start!

Które połączenie podoba się wam najbardziej?
Which collaboration do you like most?































straps - promees
t-shirt - bershka
jeans - noisy may
pancho - h&m
grey sweater - kappahl
boots - dr. martens
skin - don't really know
lipstick - kobo
braids - my mom

Przyczajony Tygrylyys
Crouching Tigerylyys


11 komentarzy:

  1. Każde jest świetne :D Podoba mi się :)
    zapraszam do mnie marrstyle.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  2. bardzo fajne miejsce na zdjęcia, szkoda że nie ma takich w moim mieście :(

    janoslights.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  3. Bardzo fajne posty, interesująca treść . Życzę powodzenia w prowadzeniu bloga , bo zapowiada sie fajnie :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Piękne zdjęcia ;)
    pozdrawiam cieplutko i zapraszam do mnie, będzie mi bardzo miło jeśli zajrzysz, zaobserwujesz xkroljulianx

    OdpowiedzUsuń
  5. świetne miejsce na zdjęcia :)

    obserwuję!
    zapraszam do mnie http://meowtix.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  6. Ta ściana z Jake'm jest genialna!
    Super post!

    High Five? :)
    http://fridayp.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  7. Świetne miejsca do robienia zdjęć! <3
    Prześlicznie wyglądasz w warkoczykach *-*
    Pozdrawiam ;**

    Zapraszam do siebie -->

    http://nigdy-nie-dorastac.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  8. Hi dear!! I love your blog and your posts are really interesting !! We like to follow each other ? follow me and follow you immediately !!! See you soon
    http://loryschannelmakeupandbeauty.blogspot.it/

    OdpowiedzUsuń
  9. jestes taka pozytywna cudowne zdjęcia :D
    ZAPRASZAM DO SIEBIE :)

    http://foylivee.blogspot.com/#_=_

    OdpowiedzUsuń