piątek, 16 stycznia 2015

Do what you want to!

Dlaczego właściwie robimy to, czego nie chcemy? Albo dlaczego nie chcemy robić tego, co robimy? Życie byłoby prostsze, piękniejsze, gdybyśmy potrafili we wszystkim odnajdywać przyjemność. Chociażby nauka. W liceum wybieramy profile klas, a więc to, co nas interesuje, ale i tak nie lubimy się uczyć.. dlaczego? Skoro wybrałam fizykę, to powinna mnie w jakiś sposób fascynować. Lubimy angielski, oglądamy filmy, seriale i czytamy książki po angielsku.. ale jak przyjdzie co do czego to nie chce nam się uczyć.


No więc jest na to nasze nielubienie kilka oczywistych sposobów. Możemy przestać robić to, czego nie lubimy. Wiadomo, że nie zawsze się da. Mama woła, że trzeba posprzątać... Dlatego może by tak polubić to? Znaleźć jakieś pozytywy? Tak, nawet w sprzątaniu.


Jakby tak zauważać szczęście w każdej, nawet małej rzeczy? 

Byłam dzisiaj na politechnice, w każdy piątek chodzę na kurs projektowania obiektowego, czy jakoś tak. Nie lubię tam chodzić, ale już zapłacone, no to muszę.. Najpierw 45 minut wykładu o języku c#, z czego i tak nigdy nic nie pamiętam. Kilka minut przerwy i robimy zadania na komputerach! Podobno są związane z tym co było na wykładzie, ale jakoś jeszcze nigdy nie użyłam wiedzy z wykładu robiąc te zadania.. Beznadzieja. Za każdym razem to samo - bieganie do kolegów, którzy się na tym znają i przepisywanie, a ja i tak nic nie rozumiem, Chyba to nie dla mnie. 


Od trzeciego spotkania uważałam, że mój udział w tym kursie był bez sensu. Kasa wyrzucona w błoto, zmarnowane piątkowe wieczory. Przysypiam na każdym wykładzie i nic z niego nie wynoszę, jednak.. jednak dzisiaj pomyślałam sobie, że nie! Teraz przynajmniej wiem, do czego się nie nadaję! Nie zawsze musimy odkrywać w sobie mocne strony. Czasem lepiej jest odkryć tą słabą i uniknąć późniejszych rozczarowań - np po roku czy dwóch studiowania informatyki. 


Potrafiłam znaleźć pozytywy w siedzeniu na politechnice, mimo że jest strasznie nudno. A może nagle mnie olśni i jeszcze czegoś się nauczę? Chociaż wątpię. Cóż, na pewno coś z tego wyniosę. 

Wiem teraz przynajmniej, czego nie chcę robić w życiu, do czego się nie nadaję. A to zbliża mnie o krok do tego, aby się dowiedzieć, czego tak na prawdę chcę. Najważniejsze, żeby zawsze mieć satysfakcję z naszych przedsięwzięć, pracy. By potrafić znaleźć te dobre strony i się uśmiechnąć.



Tym, którzy uważają, że potrafią być szczęśliwi, polecam tą stronkę i "wyzwanie" >>klik<<. Sama nie biorę udziału "oficjalnie", nie zarejestrowałam się.. jednak staram się codziennie wypisywać dobre rzeczy, jakie mnie spotkały danego dnia w moim dzienniku. :)


Na koniec chciałabym jeszcze zaprosić Was do polubienia na fb stronki >>klik<<. Później będę pisać o niej więcej, teraz tylko powiem, że razem z chłopakiem i przyjacielem tworzymy projekt społeczny w ramach "Zwolnionych z Teorii" i byłoby mi baaaardzo miło, gdybyście kliknęli >>Lubię to<<.

Juliet

13 komentarzy:

  1. ja tez niedawno zaczęłam blogować... powodzenia :-)

    OdpowiedzUsuń
  2. Ciekawie piszesz :D
    Też staram się we wszystkim szukać pozytywów .
    śliczne zdjęcia !
    Zapraszam dos iebie :)
    http://divineorchid.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  3. Śliczne zdjęcia;) obserwuję ;)
    weeri-weri.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  4. Warto czerpać z różnych rzeczy przyjemność, tak jak ty to ujęłaś. Śliczne zdjęcia ;)
    Julajulia.blogspot.com.

    OdpowiedzUsuń
  5. Rozbawił mnie tekst "teraz przynajmniej wiem, do czego się nie nadaję" :D
    Ja staram się czerpać jak najwięcej radości ze wszystkiego, choć nie zawsze mi to wychodzi.
    Cudowne zdjęcia! <3

    http://diadree.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. haha, wszędzie staram się znaleźć pozytywy! :D

      Usuń
  6. jeju już się boję, jak jest na politechnice, haha. :D Ja dopiero kończę gimnazjum. Ja kocham angielski i lubię się go uczyć na dodatkowych zajęciach, a w szkole nienawidze.. :/

    http://feel-that-moments.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nigdy nie chciałam iść na polibudę, a ten kurs tylko mnie utwierdza w tym, że to nie dla mnie..
      A angielskiego zawsze kochałam się uczyć, naaawet do szkoły :p

      Usuń
  7. Ciężko jest czerpać radość z niektórych rzeczy, ale czemu nie? Postaram się xD
    zapraszam http://moja-orginalna-bajka.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  8. Polubie ;). Bardzo ładnie wyszłaś ;)
    smilenecia.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  9. Ciekawy post!
    Zawsze warto spróbować cieszyć się nawet ze sprzątania. :D
    Ja zawsze włączam jakąś muzykę, wygłupiam się i od razu to okropne sprzątanie staje się przyjemne.(:
    http://oliviejulie.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  10. Masz absolutną rację. Róbmy to, co nam wychodzi, co lubimy robić i co sprawia nam radość. Inaczej to nie ma absolutnego sensu :)


    Może wpadniesz do mnie? MÓJ BLOG

    OdpowiedzUsuń
  11. Bardzo ciekawy post, z którym się zgadzam w 100%! Ciekawe zdjęcia ; )

    lapkawgore.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń