środa, 6 maja 2015

Żegnamy majówkę, witamy poprawianie ocen w szkole!

Hej hej!

Trochę mnie tu nie było, mieliście ode mnie małą przerwę, ale wiecie jak to jest... nauka, sprawdziany na ostatnią chwilę przed majówką, a potem sama majówka i za mało czasu na zrealizowanie wszystkich pomysłów i zachcianek. Dla małej rekompensaty trochę Wam poopowiadam co robiłam przez ten czas. :)



Majówkę zaczęłam pełną gębą już w czwartek, na łączonej osiemnastce moich przyjaciół. Miałam nie przyjść, bo od paru dni bolał mnie żołądek i bałam się, że to coś poważniejszego, ale że mi przeszło, to kupiłam chłopakom whisky i wpadłam, oczywiście sobie też nie żałowałam i coś tam wypiłam, popróbowałam.. :)


Niestety już ok 1:30 musiałam wracać do domu bo caały weekend pracowałam! I to mi zabrało najwięcej czasu i energii. Po 7-8 godzinach moje nieprzyzwyczajone nogi umierały i ledwo wracałam do domu. Ale kiedyś trzeba się przyzwyczaić do pracy. Każdy od czegoś zaczyna, ja od kelnerowania, a niestety wiąże się to z całodziennym byciem na nogach. Drugim minusem bycia kelnerką jest przymus wiązania włosów, a ja nienawidzę chodzić we wszelkiego rodzaju warkoczach, kitkach, kucykach.. No ale jak mus to mus. więc robiłam sobie takie oto dobierańce:



Pracę kończyłam w okolicach 19, więc miałam trochę czasu, żeby "poszaleć", poimprezować. Najbardziej chyba wykorzystałam to w sobotnią noc, kiedy to nie wróciłam do domu ale przenocowałam ze znajomymi, w Sopocie. Koleżanka akurat miała wolne mieszkanie i postanowiliśmy sobie podomówkować, pograć w monopoly i pozwiedzać Monciaka o 1, 2 w nocy. Noc była cudownie ciepła, atmosfera jeszcze lepsza, po powrocie nie chciało się iść spać. Obudziłam się o 7, mimo, że miałam jeszcze 3 godziny do przespania, czułam się tak zmęczona, że myślałam, że nie dam rady w pracy utrzymać nawet tacy.. no i poleciały dwie filiżanki do kosza..




We wtorek i środę już miałam wolne! W szkole trwają matury, dlatego też kibicując starszym kolegom delektowałam się kilka dni dłuższą majówką w sposób jak najbardziej odpowiedni. :D Zrobiłam sobie pyszne śniadanie składające się ze smoothie kiwi-mandarynko-truskawkowego z dodatkiem słonecznika, otrębów i płatków owsianych wyglądające tak:


Miało dosyć dziwny kolor.. ale w smaku było wyśmienite i.. straaaasznie słodkie. Jak już jesteśmy przy jedzeniu, wyobrażacie sobie jeść lody z brokułów? Popieram jak najbardziej diety, kibicuję osobom odchudzającym się itp.. ale jedzenie lodów z brokułów albo brownie bez grama czekolady to dla mnie już przesada..


Oczywiście nikogo tym nie obrażam, nie krytykuję, nie dyskryminuję ani nic takiego, jedzcie sobie co tam chcecie, a ja wracam do moich pysznych kalorycznych ciast i lodów czekoladowych. :))

Na piękne zakończenie wolnego dziś ze znajomymi urządziliśmy sobie grilla! Na moje szczęście była na nim weganka, która wzięła ze sobą pełno warzyw. Kocham mięso, grillowany boczek, karkówkę, kurczaka itp itd.. ale jednak nie ma to jak warzywne dodatki.


Poeksperymentowałyśmy i oto co nam z tego wyszło: 

Cukinia w oliwie z przyprawami: pieprz ziołowy, 
bazylia, zioła prowansalskie, papryka ostra, 
czosnek, czyli wszystko co znalazłyśmy!


Pieczarki i papryki faszerowane 
serem i nóżkami tych pieczarek


Sałatka ze wszystkiego co zostało: 
sałaty, ogórka, pomidorków, papryki 
z sosem jogurtowym 
i ogromną ilością przypraw


Generalnie było smacznie i ciekawie, poznałam parę nowych osób i umocniłam więzi z tymi które już znałam. Grilla jak i całą majówkę uważam za udaną!

Wybaczcie jakość zdjęć, większość z nich pochodzi ze snapa. Btw mój snap: ylyys. Dodawajcie!

A teraz już się z Wami żegnam, fizysia na mnie czeka!

Juliet

9 komentarzy:

  1. Sezon grillowy uważam za otwart:) Fajne fotki;)

    OdpowiedzUsuń
  2. Smacznie i na wesoło :D

    Pozdrawiam:*
    http://klaudiaczytarecenzuje.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  3. ajjj bym sama zjadła :)

    Pozdrawiamy! ✽
    Ajina i Lou
    z bloga
    ajinaandlou.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  4. O, widzę, że majówka udana! Biedne pieczarki faszerowane samymi sobą... :) Ale na pewno było smacznie! Pozdrawiam!
    indywidualnyobserwator.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  5. Ale cudowne zdjęcia ;) jesteś prześliczna :)
    będzie mi bardzo miło jeśli zaobserwujesz ;)
    Thedesiree.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  6. U mnie majówka to była nauka do matury i na szczęscie pogoda mnie nie rozpraszała bo padało :)

    vanillia96.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  7. Majówkę tradycyjnie spędziłam w leżąc w łóżku oglądając seriale :3

    Pozdrawiam
    ☕ Czarna Kawaa

    OdpowiedzUsuń
  8. Heh... ja majówkę spędziłem tak samo jak koleżanka wyżej! Seriale przede wszystkim!
    Pozdrawiam i zapraszam na nowy post - będzie dużo zdjęć!
    www.gabriel-data.blogspot.com - MY BLOG
    Fashion Projects

    OdpowiedzUsuń
  9. Świetny post! Bardzo ciekawy :) Pozdrawiam :)

    http://aleksandraszabla.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń