poniedziałek, 29 lutego 2016

mała rzecz a cieszy - szminka najbardziej seksowym gadżetem kobiety!

Cześć piękni!


W ostatnim poście zapowiadałam Wam kolejny, nastawiony na, jak mogliście się domyślić, zdjęcia i stylizacje. Aby spełnić obietnicę wybrałyśmy się z Gosią na zdjęcia w niedzielę. Ledwo zdążyłam na umówioną godzinę, a Gosia, jako, że przyjechała szybciej, jak na prawdziwego freaka od kosmetyków przystało, poczekała na mnie w drogerii. Pomyślałam, że też wejdę, może znajdę coś dla siebie i... tak, myślę, że mogę to nazwać miłością od pierwszego wejrzenia.


A właściwie, to były DWIE miłości, jak widać na załączonym obrazku. Dodatkową zachętą do zaopatrzenia się w te cudeńka w Naturze była zniżka- aż 40%. Gdyby nie taka okazja, nie wiem, czy kupiłabym obie. Ale taka już natura cebulaka - jak widzi obniżkę, musi wykorzystać na maksa! Ostatecznie zamiast 76 zł zapłaciłam 45 zł. Musicie przyznać, że to trochę zaoszczędzonych pieniążków jednak jest (szczególnie, że i tak chciałam kupić takie właśnie pomadki!). 




Pierwszą, jaką Wam pokażę jest L'Oreal Paris Colour Riche Lipcolour Lipstick - Blazing Lava (303). Jest to szminka w kolorze czerwonym matowym. Prezentuje się niesamowicie, przyciąga uwagę, jak to czerwona szminka. Można fajnie zmieniać sobie kształt ust, co zobaczycie poniżej. Najlepiej byłoby używać ją z konturówką, ale ja malując się nią bez konturówki też jakoś daję radę, chociaż muszę przyznać, że początki były trudne - kiedy pierwszy raz malowałam nią usta, wyglądałam, jakbym wgryzła się komuś w szyję i wysysając z niego krew ubrudziła sobie pół twarzy. Ale kiedyś w końcu trzeba nauczyć się malować, co nie? 

Oprócz niesamowitej prezencji jest także bardzo trwała. Nie zmywa się szybko, mi została na ustach nawet po umyciu zębów (tak, specjalnie sprawdzałam, czy zostanie :D). Nie mam ochoty jej "zjadać", co dla mnie jest rzeczą, na którą bardzo zwracam uwagę - bo zazwyczaj wszystkie szminki jakie nakładam znikają po kilku minutach. Polecam bardzo wszystkim, którzy mają odłożone gdzieś trochę pieniędzy na szminkę lub, tak jak ja, wymarzyli sobie WŁAŚNIE TAKĄ (kiedy ją zobaczyłam wiedziałam, że to jest ta, o której marzyłam). Uważam, że każda kobieta powinna mieć w swojej kolekcji klasyczną, czerwoną szminkę - w końcu to najseksowniejszy kobiecy gadżet.



L'Oreal Paris Colour Riche Lipcolour Lipstick - Blazing Lava (303) - 59,99 zł

Druga, także o wymarzonym odcieniu, ale już trochę tańsza to Kobo Nude (115). Utrzymuje się na ustach trochę krócej niż ta L'Oreala, ale i tak jestem z niej bardzo zadowolona. Odcień - nude - jest ostatnio bardzo popularny. Miałam wątpliwości, czy będzie pasować do mojej karnacji, ale kiedy ją wypróbowałam moje wątpliwości zostały natychmiast rozwiane. Co najważniejsze - nie wygląda, jakbym nałożyła sobie korektor do twarzy na usta, a niektóre dziewczyny potrafią właśnie tak się malować.. (co swoją drogą nie jest zbyt ładne, według mnie). 


 Kobo Nude (115) - 15,99 zł

Kiedy i gdzie je nosić? Czerwonej L'Oreala zdecydowanie nie użyłabym na co dzień - do szkoły, pracy, choćby z tego względu, że mi jej po prostu szkoda. Jest idealna na "specjalne okazje". Za to nude Kobo to szminka, którą jak najbardziej możemy się malować codziennie. Pięknie podkreśla usta i idealnie pasuje do lekkiego makijażu. 

Dość o szminkach, czas na podbudowanie sobie ego chwaląc się Wam - w końcu, po pięciu ciężkich miesiącach udało mi się - i to za pierwszym razem!! 


A już za parę dni post, o którym pisałam ostatnio i o którym piszę teraz! Stay Tuned!



Juliet

snapchat: ylyys
instagram: ylyys

16 komentarzy:

  1. Gratulacje!!! :D
    Szminka to faktycznie seksowny dodatek! A Ty do tego masz duże piękne usta
    Mój Blog

    OdpowiedzUsuń
  2. sporo zaoszczędziłaś :) świetne odcienie szminek, gratuluję!
    mój blog
    konkurs fotograficzny

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. jak na prawdziwą Grażynę przystało! :D

      Usuń
  3. Bardzo fajne kolorki sobie wybrałaś, super się prezentują i cena kusząca :)

    http://bagandcoffe.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  4. świetna szminka :)
    http://berry-lifestyle.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  5. Jestem uzalezniona od kupowania szminek, pomadek :D
    Każda kobieta w swojej torebce powinna mieć szminkę :D
    Super blog - obserwuję :)
    W wolnej chwili zapraszam do siebie. :)
    www.gooldengirl.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Też bym była, gdybym mogła wydawać na nie wszystkie pieniądze! :p

      Usuń
  6. Gratuluje :)
    Ja najbardziej lubię matowe szminki w kolorze bordowym albo beżowym :)

    przez-swiat-z-aparatem.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja także kocham bordowe odcienie na ustach! :)

      Usuń
  7. Bardzo fajny post, lubie czytać takie wpisy :3
    Przejrzałam kilka poprzednich postów i też są świetne <3
    Śliczny design bloga <3 w jakim programie jest zrobiony nagłówek?
    Czekam na kolejny post.
    Pozdrawiam

    Zapraszam też na konkurs Mój blog - klik ♥

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Cieszę się bardzo, że Ci się podoba!
      Nagłówek zaprojektowany nie przeze mnie i szczerze mówiąc, nie wiem w jakim programie. :p

      Usuń
  8. Szminka z Kobo ma przepiękny kolor ;)
    Pozdrawiam!
    zubrzycanka.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń